Srebrna 16, Warszawa, Polska
+48 22 354-62-90

4 powody, dla których powinieneś przestać wierzyć Google Analytics

Dla osób z branży marketingowej, SEO itp. Google Analytics to temat rzeka. Wiele osób traktuje go jako wyrocznię i na jego podstawie ocenia skuteczność działań reklamowych i analizuje ruch na stronie www. Jest to dużym błędem. Oto 4 krótkie powody, które to potwierdzają.

1. Google Analytics nie mierzy każdego wejścia oddzielnie, ale…

…estymuje/ekstrapoluje dane. Oznacza to, że z wszystkich wejść na Twoją stronę www, GA wybiera jakąś część, którą dokładnie analizuje i później przekłada to na resztę. To taka trochę statystyka, a wiadomo jak to ze statystyką – jeżeli spacerujesz z psem, każdy z Was ma średnio 3 nogi ;).

Więcej: https://support.google.com/analytics/answer/2637192?hl=pl

2. Czas spędzony na stronie i Bounce Rate

Kiedyś było tak, że przeglądarki wysyłały odpowiedź na każde żądanie, o które zostały poproszone. Wtedy kod trackujący umieszczony na stronie wysyłał co kilkanaście sekund informację np. do GA – „żyję” a dokładniej „jeszcze mnie ktoś przegląda”. W zależności od ilości takich informacji później GA wiedziało, że ktoś przeglądał stronę 10 sec, 30 sec, 5 min itp. Kod bowiem nie wysyłał żadnego info do GA pt. „uwaga, zamyka mnie ktoś”.

Dziś przeglądarki są mądrzejsze – oszczędzają CPU, łącze i baterie naszych urządzeń. Jeżeli stwierdzają, że dany fragment kodu nic nie robi.. i wysyła puste pingi – ignoruje go. (Nie jestem pewien, ale prekursorem było Safari od Apple, które zaczęło takie rzeczy wycinać.) Więc teraz GA niczym dziecko we mgle, często liczy czas na stronie www tylko po przejściach na podstrony. W skrajnych przypadkach, jeżeli ktoś otworzyć stronę i zacznie ją czytać, a następnie ją wyłączy… to nie mamy pojęcia co GA pokaże 😉 Temat szczególnie ważny w dobie dzisiejszej mody na onepage website oraz landing page.

3. Użytkownicy mobilni i ich lokalizacja

GA pokazuje lokalizacje na podstawie adresu IP. W czasach, gdzie większość ruchu pochodzi ze smartfonów lub tabletów i coraz więcej kampanii obejmuje geotargetowanie lub geotrapping, sugerowanie się adresem IP jest bardzo niepoważne. Jedną z największych zalet kampanii na urządzenia mobilne, jest możliwość precyzyjnej lokalizacji użytkownika. Po realizacji kampanii w Selectivv, w raporcie możemy zobaczyć dokładną długość i szerokość geograficzną każdego kliknięcia. Wiemy więc, że dany użytkownik stał np. na przystanku lub na papierosie pod budynkiem. Jeżeli owy palacz miał ciągle zasięg WIFI firmowego, które to ma VPN, to GA może nam pokazać kliknięcia nawet z innego miasta lub kraju. Podobnie jest w podróżach. Jeżeli jedziemy autem i nasz telefon przełącza się między LTE a UMTS a EDGE, to nie dość, że adres IP skacze pomiędzy IPv4 a IPv6 to dla jednego z najpopularniejszych operatorów pokazuje raz Warszawę, raz Kraków… nawet jak jesteśmy w Raszynie 😉

4. Blokery, AdBlockery i inne skrypty blokujące reklamy.

Ponad 34% użytkowników Internetu w Polsce, używa AdBlocka. Nie mam statystyk dla innych wtyczek, ale sumarycznie, prawdopodobnie, daje to dodatkowe kilka procent. W standardzie AdBlock podobno omija kod GA, ale również w standardzie blokuje wszystkie kamapnie remarketingowe. Dodatkowo Google samo podrzuca różne rozwiązania, jak nie być uwzględnianym w statystykach np.: https://support.google.com/analytics/answer/181881?hl=pl

Powyższe działania odbijają się znacznie na GA, a te różnice można zaobserwować po najprostszym teście na Facebooku – widzimy w statystykach FB, że w link kliknęło 100 osób, a GA pokazuje połowę lub mniej. Niestety.. FB nie ma, aż takich bounce ratów, że w mały link ktoś kliknął 50x przez pomyłkę i szybko wyszedł ze strony.

Czy powinieneś dalej wierzyć w Google Analytics?

Wymienione cztery punkty, pokazują jak różne mogą być statystyki GA od realnych wyników. Efekt jest taki, że raporty z kampanii w social media np. na Faceboku, kampanii na urządzenia mobilne w Selectivv, a nawet kampanii w Google AdWords…. Różnią się od 30 do nawet 60%(!!!) tego, co pokazuje Google Analytics.

Dla wielu specjalistów z branży powyższe punkty, to nie żadna nowość. Nadal jednak spotyka się profesjonalne agencje lub domy mediowe, którzy przeznaczając setki tysięcy lub miliony złotych rocznie na kampanie reklamowe, mierzą ich skuteczność darmowym Google Analytics.

Leave a reply


FreshMail.pl